Zawsze zarzekaliśmy się, że nie będziemy mieli zbyt dużo zabawek. Jednak jak to zwykle bywa plany to jedno, a to co się dzieje po urodzeniu dziecka to zupełnie inna bajka. Mamy dużą rodzinę i te zabawki mnożą się w zastraszającym tempie. Postanowiłam więc przedstawić zabawki, które u nas są numerem jeden. I tak mogę powiedzieć z ręką na sercu, że teraz na propsie są wszelkie klocki. 

Bardzo się cieszę, że mój syn bawi się klockami, bo są to zabawki które rozwijają motorykę małą, wyobraźnię i uczą cierpliwości. Chociaż z cierpliwością u nas póki co krucho. Więc zapraszam na przegląd naszych klocków.

1. Klocki drewniane – u nas niezmiennie od miesiąc są numerem jeden. Filip próbuje je układać, rozkłada je po całym pokoju, wysypuje i wkłada do pudełka. I jak w przypadku pozostałych klocków największą frajdę sprawia mu burzenie, tego co jest zbudowane.

 

2. Klocki gumowe w pudełku. Tu zabawa polega na na wyjmowaniu i wkładaniu. Przy okazji uczymy się kolorów. Z układaniem jest ciężko.

3. Kolcki gumowe – duży zestaw. Te póki co są małą używane. Ale myślę że nadejdzie ich czas

4. Lego duplo – Mamy też dwa zestawy lego, ale póki co to rozłączanie ich jest najlepszą zabawą

5. Puzzle – mamy też puzlle kilku elementowe, Filip skutecznie psuje wszystko co ułożę, ale zawsze próbuje mu opowiedzieć co jest na ułożonych obrazkach.

6. Gra drewniana zręcznościowa. Przeznaczona dla dzieci od 3 lat, ale elementy są na tyle duże, by mogło bawić się nimi roczne dziecko. Są to drewniane figurki zwierząt, które ustawia się na ruchomej podstawie. Póki co figurki są przekładane z miejsca na miejsce i jest zabawa.

A czy wasze maluchy lubią klocki? Jakie są wasze ulubione?