Jak przystało na ten okres wypadało by podsumować miniony rok i zaplanować kolejny. Chcę się z wami podzielić moimi przemyśleniami z tym związanymi. Rok 2019 był rokiem trudnym, a zarazem wyjątkowym – to pierwszy rok życia Filipa. Pojawienie się takiej małej istotki wróciło nasze życie do góry nogami, ale jednocześnie sprawiło, że nabrało właściwego sensu. Bywały wzloty i upadki, uczyliśmy się na swoich błędach, ale myślę, że daliśmy radę 🙂 I może nie dopadło mnie pieluszkowe zapalenie mózgu, ale jednak ten rok swojego życia poświęciłam całkowicie Filipowi i absolutnie tego nie żałuję.

 W tym roku udało nam się również przeprowadzić do nowego mieszkania – i tu nie obyło się bez przeszkód – ostatecznie jednoosobową ekipę remontową stanowił mój mąż – jeśli remontujecie mieszkania to wiecie o co chodzi 😉  Przeprowadziliśmy się w marcu – po drodze kończyliśmy jeszcze parę rzeczy m.in. pokój Filipa i jest jeszcze parę rzeczy do zrobienia, ale są to już małe sprawy. Podsumowując: myślę, że był to dobry rok, wszystkie zmiany, które zaszły w naszym życiu były nam potrzebne.

Jeśli chodzi o plany na ten rok, to jest ich w sumie trochę, ale najważniejsze to powrót do pracy – w marcu – póki co nie wyobrażam sobie tego 🙁  planuję też, aby wpisy na blogu ukazywały się przynajmniej raz w tygodniu, nie wiem jak to uda się w praktyce, bo pomysłów jest mnóstwo, ale czasu zawsze brakuje, a może to tylko kwestia organizacji…;)

Na koniec życzę wszystkim spełnienia wszystkich marzeń i planów w nadchodzącym roku i oby był lepszy od poprzedniego 🙂