Szybko i zdrowo? Czy da się to połączyć, czy to jest w ogóle możliwe? Do tej pory nie przykładałam do tego takiej uwagi, ale odkąd gotuję dla Filipa staram się, by jedzenie było najwyższej jakości i jak najmniej przetworzone. I tak zamiast codziennej porannej kaszki, na talerzu Filipa lądują placuszki, kanapeczki, muffinki jajeczne, warzywa, owoce. Staram się przemycić jak najwięcej warzyw i owoców. A nie wszystkie mu smakują ;)Samo gotowanie z dzieckiem też nie jest łatwe. Nie wiem jak Wy, ale ja do tej pory, aby gotować potrzebowałam skupienia i spokoju. Teraz muszę mieć oczy dookoła głowy, bo Filip gdy tylko zorientuje się, że robię coś w kuchni od razu jest przy mnie i koniecznie chcę mi pomagać 😉 teraz między obieraniem jabłka, a  mieszaniem kaszy oglądam się czy nie zdepczę małych rączek😂 czy też krojąc warzywa podrzucam mu jakieś plastikowe pudełka lub miski by zająć go czymś 🙂
Szukam inspiracji i pomysłów w internecie, ostatnio też wpadła mi w ręce książka “Alaantkowe blw” Joanny Anger i Anny Piszczek. Są tam przepisy, które są odpowiednie dla całej naszej trójki. Przetestowaliśmy już kilkanaście przepisów i wszystkie nam smakowały.